Już w roku 2010 drukarki igłowe uznawano za technologię przestarzałą. Duże, głośne, o słabej jakości wydruku grafik, kompletnie nie przystawały do potrzeb i warunków nowoczesnych biur i menedżerów, zwłaszcza w dużych korporacjach miejskich i lśniących, eleganckich gabinetach. Obecnie mamy rok 2016 i drukarki igłowe nieco odzyskały swój blask. Doceniamy ich zalety i korzystamy tam, gdzie nie nadaje się drukarka atramentowa lub laserowa.

Myśląc o produktach dla firm, łatwo zafiksować się na firmach dużych, korporacjach, polskich oddziałach międzynarodowych koncernów. Działalność tych firm, osiągane przychody, zyski i ponoszone wydatki robią wrażenie. Zdobycie zlecenia od takiego klienta często oznacza nie tylko prestiż, ale też konkretne pieniądze: w końcu duża firma potrzebuje dużo surowców, produktów, usług. Wielu handlowców preferuje jedno takie zlecenie niż kilka lub kilkanaście mniejszych. Na szczęście, równie wielu handlowców i producentów wciąż widzi potrzeby firm małych, specjalistycznych, działających w małych miastach lub wręcz w terenie. W takich warunkach problematyczne (i kosztowne) byłoby nie tylko dostarczenie i instalacja drukarki laserowej czy nawet atramentowej, ale też bieżące korzystanie i serwis. Stąd w wielu firmach handlowych, zwłaszcza tych posiadających dowolnego rodzaju warsztaty lub magazyny, drukarki igłowe to jedyne rozwiązanie, które sprawdza się w praktyce.

Drukarki igłowe istnieją od wielu, wielu lat, więc doskonale znamy ich zalety. Tanie materiały eksploatacyjne pozwalają wydrukować setki tysięcy znaków w cenie jednej sztuki. Ponieważ wydruki nie zawierają skomplikowanej grafiki, figur czy linii, a jedynie litery/cyfry/symbole, jeden materiał eksploatacyjny wystarczy na znacznie dłużej niż tusz w drukarce atramentowej i toner w drukarce laserowej. Drukarki igłowe są solidnie wykonane i mogą pracować w warunkach terenowych: niestraszny im kurz z warsztatu czy magazynu. Nawet stosunkowo drogie modele o najwyższych parametrach druku, warte 4-5 tys. złotych, pracują wydajnie przez kilka-kilkanaście lat: zakładając oczywiście, że użytkownicy o nie dbają, czyszczą i oddają do serwisu/przeglądu. Drukarki igłowe często pracują przez większość dnia pracy lub wręcz w trybie non-stop: tak intensywne użytkowanie drukarki biurowej (pomijając urządzenia wielofunkcyjne wyspecjalizowane do pracy ciągłej) spowoduje szybkie jej zużycie. Kolejną zaletą drukarek igłowych jest powierzchnia drukowania: możliwe jest używanie kilkunastu rodzajów papieru, różnej gramatury i grubości, bez straty jakości uzyskanego wydruku. Typowe drukarki biurowe przyjmują tylko ściśle określone rodzaje papieru. W igłówkę można włożyć papier, karton, tekturę, bez obaw o zakleszczenie papieru i konieczność szarpania się z bębnem lub podajnikiem drukarki. Papier do drukarek igłowych ma postać jednego, długiego kawałka, złożonego w stos. W ten sposób można łatwo drukować długie dokumenty w całości. Zwykłe A4 trzeba potem kleić lub zszywać, a to trochę trwa, no i zużywa dodatkowe materiały. Wydruk na drukarce igłowej otrzymujemy od razu, bez dodatkowych kosztów i bez czekania. Wreszcie, drukarki igłowe w łatwy sposób umożliwiają druk odbitek dokumentów. W zależności od modelu można uzyskać kilka kopii: jedną, dwie, pięć, nawet siedem.

Wadą drukarek igłowych jest ich głośność: podczas pracy wywołują hałas większy niż drukarki atramentowe i laserowe. Dlatego nie nadają się do biur, gdzie praca odbywa się w środowisku cichym. Doskonale natomiast pasują do warsztatów, gdzie ich pracę zagłusza stukanie, cięcie i inne odgłosy, wydobywające się z maszyn produkcyjnych.

Drukarki igłowe w ofercie Oki dzielą się na dwie główne linie: urządzenia 9-igłowe i urządzenia 24-igłowe.

9-igłowe są:
* wolniejsze (do 375 znaków na sekundę),
* oferują niższą jakość wydruku (do 240x216 dpi),
* tańsze (przedział 1-2 tys. zł),
* lżejsze (ok. 4-5 kg).

24-igłowe są:
* szybsze (do 607 znaków na sekundę),
* lepsze jakościowo (druk do 360x360 dpi),
* droższe (ok. 4-5 tys. zł),
* cięższe (powyżej 10 kg, nawet ok. 24 kg).

Dobór odpowiedniego modelu drukarki igłowej zależy oczywiście od skali potrzeb druku: w mniejszych firmach, gdzie drukuje się mniej, wystarczy model 9-igłowy. W większych firmach, gdzie drukowane są bardziej skomplikowane dokumenty, wtedy zapewne lepsza będzie drukarka 24-igłowa.

Drukarki igłowe to dobry wybór dla wielu firm. Ich sprzedaż jest stabilna od wielu lat. Czołowi producenci, w tym Oki, cały czas produkują nowe modele i zapewniają serwis starszych urządzeń. Nie ma więc obaw, że za rok czy dwa zabraknie materiałów eksploatacyjnych. To bezpieczny zakup, jeśli warunki i charakter pracy w twojej firmie nie pozwalają na korzystanie z bardziej wrażliwych na otoczenie drukarek atramentowych i laserowych.


Kontakt dla mediów

Rekomendacje Klientów

zobacz dlaczego inni pracują z OKI