Drukowanie zostawia mniejszy ślad węglowy niż alternatywne metody przesyłania, gromadzenia i archiwizowania informacji. Ale nie tylko dlatego cenimy papier. Warto mieć świadomość, że ekologia to nie tylko walka o redukcję produkcji gazów cieplarnianych, ale też przetwarzanie surowców. W tej dyscyplinie papier jest nie do pobicia.

Niedawno poruszaliśmy sprawę druku w kontekście dbałości o środowisko. Temat ten był zresztą przez nas poruszany niejednokrotnie, również zanim stał się modny. Oczywiście popularność tego tematu nikogo nie dziwi. Ziemia bowiem jest na takim etapie, jak niemłody już człowiek, który zaczyna sobie zdawać sprawę że natura przestaje być po jego stronie i sam musi zadbać o swoje zdrowie. Reakcją człowieka na problemy starzejącego się organizmu, objawiające się np. spowalniającym metabolizmem jest pomoc za sprawą odpowiedniej diety. Powodzenie akcji zależy od trafności podejmowanych działań. Chodzi bowiem o to, żeby odstawić produkty, które rzeczywiście najbardziej obciążają organizm, a nie te, które jedynie na takie wyglądają.

W powyższej analogii papier w kontekście dbałości o środowisko jest czymś, co robi złe wrażenie. Gdy po przeczytaniu na końcu maila informacji o ochronie środowiska nie drukujemy go, czujemy się dobrze. Nie wiemy – o czym pisaliśmy ostatnio – że oglądanie materiału na ekranie dłużej, niż trzy minuty generuje większy ślad węglowy, niż wydrukowanie go. Widzimy „tony” wydrukowanych i trafiających często do kosza kartek, ale nie zdajemy sobie sprawy, że do ich wyprodukowania potrzeba w skali roku zaledwie 500 kWh. Dlaczego zaledwie? Bo mała biurowa kawiarka pobiera rocznie dwukrotnie więcej energii elektrycznej, zaś stojąca w rogu maszyna do dystrybucji napojów aż 6 razy więcej!

Ekologia, to również biodegradacja. Aby uległa jej szklana butelka potrzeba 4 tys. lat, torebka foliowa – 400 lat, zaś puszka po konserwie – 10 lat. Tymczasem papier rozkłada się po trzech miesiącach i – w przeciwieństwie do innych surowców – nie pozostawia zanieczyszczeń. Ekologia to również recycling. Ze sprzętu elektronicznego, jak np. smartfony, można odzyskać 18 proc. użytych do jego produkcji zasobów, zaś z papieru aż 70 proc. materiału. Mało tego, papier użyty do produkcji gazety czy pudełka może być powtórnie przetwarzany wielokrotnie. Ekologia to wreszcie utrzymanie na odpowiednim poziomie zasobów leśnych. Zwykle gdy mówimy o wycinaniu lasu widzimy w wyobraźni produkcję książek, czasopism, czy po prostu papieru. Rzeczywistość jest jednak zgoła odmienna. Prawie 80 proc. naturalnych lasów wycina się do utrzymania hodowli zwierząt, kilkanaście procent do produkcji soi, zaś na potrzeby wytwarzania papieru zaledwie 1 proc. i to… nielegalnie. Do legalnej produkcji papieru w 99 proc. używa się przeznaczonych do tego celu zasobów lasów, które są systemowo odnawialne.

Bicie na alarm w sprawie dbałości środowisko, by Ziemia mogła nam służyć kolejne tysiące lat jest jak najbardziej na miejscu. Ale – jak widać po przytoczonych przykładach – szukanie winnego w produkcji papieru w ogóle czy druku w szczególe, to tylko strata energii.

 


Kontakt dla mediów

Rekomendacje Klientów

zobacz dlaczego inni pracują z OKI