Ostatnio poruszaliśmy nietypowy temat – bankomatów recyklingowych. Dziś kończymy go odpowiadając na pytanie, skoro to takie dobre rozwiązanie, to czemu są stosowane w Polsce od niedawna i dlaczego w ogóle poruszamy ten temat.

Zacznijmy od pytania drugiego, czyli czemu w portalu zajmującym się drukiem dla przedsiębiorstw piszemy o bankomatach, do tego mało typowych na naszym rynku? Czy mają jakikolwiek związek z drukiem? Wprost – nie mają (poza tym, że – dla tych, którzy nie czytali poprzedniego felietonu – Oki jest jednym z największych producentów recyklerów).. Idea bankomatowego recyklera polega na tym, że – przypominając w największym skrócie – można z nich nie tylko wypłacać, ale i do nich wpłacać. Korzyść dla klienta, który nie musi iść do banku i stać w kolejce przy okienku by zasilić konto. Korzyść dla banku, że redukuje kosztowny proces zasilania gotówką bankomatu, bo w maszynie odbywa się zarządzanie obiegu banknotami – jedni wypłacają, inni wpłacają. Obie strony są zadowolone z prostego i funkcjonalnego sposobu zarządzania gotówką. Oczywiście nie jest ono proste z punktu widzenia zaprojektowania i wdrożenia urządzenia (o czym niżej), ale klienta interesuje tylko, że może wpłacić albo wypłacić. Jak widać, Oki dysponuje skutecznymi narzędziami zarządzania obiegiem gotówki, dysponuje też równie skutecznymi metodami zarządzania obiegiem dokumentów. W pierwszym przypadku wdrożenie rozwiązań napotkało tak zaskakujący, jak duży problem.

Co ma wspólnego bankomat z milicją?

Jak wspominaliśmy, recyklery są z powodzeniem stosowane od ponad 20 lat, ale nie w Polsce. U nas pierwsze takie próby miały miejsce jeszcze na początku dekady, niestety ich wdrożenie okazało się niemożliwe! Problemem, o który rozbijały się tego typu inicjatywy był… pewien zapis prawny. Okazuje się, że w Polskim prawie istnieje przepis, zgodnie z którym, jeśli ktoś użyje fałszywego banknotu, należy spisać protokół w trzech egzemplarzach i wezwać Milicję Obywatelską. Jak nietrudno się zorientować, prawo to pochodzi jeszcze z lat 80, gdy nasi stróże prawa działali pod nazwą MO. Na nic były prezentacje producentów recycylerów, z których jasno wynikało, że urządzenia takie radzą sobie wykrywaniem fałszywych banknotów lepiej od każdego eksperta. Na nic się zdało też przypomnienia, że nie istnieje już MO. Trzeba było kilku lat mozolnych działań legislacyjnych po stronie tak bankowców, jak producentów, by wreszcie w 2016 r. NBP – pisząc w największym skrócie – zezwolił na stosowanie recyklerów. Efekt? Jak podają statystyki Banku Centralnego, w 2012 r. w Polsce zanotowano niespełna 3 mln. operacji wpłaty gotówki do urządzeń. W pierwszej połowie tego roku było ich 30 mln. zaś w drugiej połowie będzie ich nie mniej, niż 40 mln. Na początku dekady recyklery można było chyba policzyć na palcach obu dłoni. W połowie 2019 r. zaś, jak podaje NBP, działało ich niemal 2,5 tys.

Zarządzanie obiegiem zasobów

W przypadku zarządzania obiegiem pieniędzy, zarówno konsumenci, w tym przypadku banki, jak i dostawcy sprzętu wiedzieli, że zarządzanie obiegiem gotówki z zastosowaniem odpowiedniego narzędzia (czyli recyklera) to inwestycja, która buduje przewagę nad konkurencją. Klienci banków nie wiedzieli, bo nie mogli się o tym przekonać. Nieżyciowe prawo, które nie nadążało za rzeczywistością stało na przeszkodzie do stosowania rozwiązań, które były w zasięgu ręki. W przypadku druku, odpowiednikiem recyklera jest MPS. Bankomat w z funkcją wpłaty gotówki z trudem torował sobie drogę do klienta przezwyciężając absurdalne przeszkody legislacyjne, tak jak MSP z trudem…

W przypadku wdrożenia systemu zarządzania drukiem przeszkód prawnych nie ma. A jednak nie jest on popularny, choć na to zasługuje, jednoznacznie wskazuje na to rachunek ekonomiczny. Dlaczego więc nie jest powszechnie stosowany? Bo wymaga inwestycji? Przecież recykler to też inwestycja i to nie byle jaka, bo urządzenie to jest dużo droższe od typowego bankomatu. Może kluczem jest podejście do pieniądza. Bank wie, jaki będzie efekt inwestycji, w sumie na tym polega racja bytu tej instytucji. Ale przecież przedsiębiorcy też potrafią liczyć, dlatego są przedsiębiorcami. Czemu więc nie chcą oszczędności inwestując w MPS? Tego jeszcze nie wiemy. Wiemy natomiast, że gdy banki dostały możliwość stosowania recyklerów, skrzętnie z niej skorzystały.

 


Kontakt dla mediów

Rekomendacje Klientów

zobacz dlaczego inni pracują z OKI